W holenderskim klimacie
21 lutego 2014, 02:34
Projektant: Joanna Markus     Zdjęcia: Rafał Lipski      


 

Wchodzę do domu po schodkach, przez wiatrołap i niemal od razu jestem w kuchni. A właściwie w tak zwanej przestrzeni dziennej: po prawej mam kuchnię z wielkim stołem, po lewej salon z ogrodem zimowym i wyjściem przez taras do ogrodu. Ciekawe, że za każdym razem, kiedy wchodzę do domu Joasi i Roba Markusów, najpierw jakaś siła ciągnie mnie do kuchni. Może zapach? Joanna świetnie gotuje i zawsze można liczyć na jej gościnność. A może ta swobodna atmosfera, typowa dla domów Holendrów?
 

Markusowie są rodziną "międzynarodową". Joanna to Polka, Rob jest Holendrem. Ich troje dzieci urodziło się w Holandii, a wychowało we Francji, gdzie przez długi czas wszyscy mieszkali. Kilka lat temu Markusowie osiedlili się w Polsce. Kupili ten dom na warszawskiej Saskiej Kępie - ostatni w szeregu zwyczajnych domów z lat 60. Podobno był w nieciekawym stanie. Ale Joanna miała wizję jego całkowitej metamorfozy - i wizję tę w ciągu półrocznego remontu wprowadziła w życie. W ten oto sposób ujawnił się jej talent projektantki i dekoratorki. Każdy detal domu jest przez nią przemyślany i dopracowany.


Styl kuchni zdradza inspirację holenderskimi wnętrzami. Przede wszystkim mam na myśli szaro-błękitną  kolorystykę, ale też pewną "autentyczność" materiałów i odwagę w zestawianiu dodatków. Sercem kuchni jest długi i wąski stół. Przy nim - plastikowe krzesła z serii "Louis Ghost" (projekt Phillipe'a Starcka dla firmy Kartell). Są w różnych kolorach, co czyni klimat miejsca niezobowiązującym. Nad stołem wiszą masywne, industrialne lampy holenderskiej marki HK Living. To nie przypadek. Joanna Markus jest właścicielką Dutch House, firmy sprowadzającej do Polski holenderskie meble i dodatki (m.in. HK Living, Spell). Jej dom pełni rolę "showroomu", w którym można zobaczyć, jak te przedmioty wyglądają w naturalnym otoczeniu.
 

 

Stół wykonany został w zaprzyjaźnionej, mazurskiej pracowni Sylwii Najsztub. Masywny drewniany blat spoczywa na dwóch blokach kamienia. Warto zwrócić uwagę na kran. To kran z wrzątkiem Aqua Chef 100C , czyli taki, z którego może połynąć woda o temperaturze stu stopni Celsjusza. Joanna jest polskim reprezentantem producenta tego kranu, firmy Itho. O systemie Aqua Chef 100C pisałam już w innym miejscu (chcesz przeczytać, kliknij tutaj)

 

 

 

Czas przejść do salonu. Pierwotnie był dużo mniejszy. Wspaniałą perspektywę zawdzięcza kolejnemu pomysłowi Joanny - wydłużeniu go o parę metrów konstrukcji ze stali i szkła. Wyposażenie salonu to prawdziwy koktail kultur i epok. Przedmioty nowe, współcześnie wyprodukowane, sąsiadują z prawdziwymi antykami. Pamiątki rodzinne z modnymi gadżetami. Nonszalancja i patyna holenderskiego HK Living spotyka skandynawską prostotę IKEA. 
 

Jest tu tak przytulnie i ładnie, że ktokolwiek rozsiądzie się w wygodnym fotelu, nie ma ochoty z niego wstawać. Prawdę mówiąc, nie ma też ochoty w ogóle stąd wychodzić. W rogu ustawiono kozę, która pogłębia efekt przytulności. Na podłodze - piękne deski dębowe. 
 

 

Stół w ogrodzie zimowym to przedmiot, za którym stoi ciekawa historia. Joanna dokonała bowiem nietypowej transakcji. Dostała stary, drewniany mebel od francuskiego rolnika w zamian za... nowiuteńki stół. Rolnik podobno nie mógł się nadziwić, co też ta dziwna pani z miasta widzi w jego sfatygowanym stole, skoro oferuje za niego mebel w idealnym stanie, czyli prosto ze sklepu. Nad stołem - lampa nie istniejącego już niestety w Polsce sklepu Habitat.

 

 

Po lewej kolejny "przedmiot z duszą", czyli stary fotel. Na nim poduszka z kolekcji HK Living. Po prawej: widok z jadalni na taras i w dół do ogródka. A tam - co za niespodzianka, jeszcze dwa stoły! Jeden na podeście, drugi w altance. Nic dziwnego, że wszelkie towarzyskie spotkania i okazjonalne imprezy udają się u Markusów znakomicie...
 

 

Tak wygląda wejście do domu od strony ogrodu. Jak widać, parter jest wysoki. Dzięki szklanej ścianie i rozsuwanym szklanym drzwiom cała przestrzeń w tej części domu jest dobrze doświetlona. Latem to co na zewnątrz przenika się z tym co w środku. 

 

 

Poniżej: miejsce, gdzie można schronić sie przed mocnym słońcem lub dokuczliwym deszczem. Altana w ogrodzie. Projekt własny właścicielki. Podobnie jak meble - zaprojektowane przez Joannę i wykonane przez stolarza. Lampa i poduszki - oczywiście z HK Living

 

 

Bardzo lubię dom Markusów. Ma w sobie coś wyjątkowego. To dom, który ŻYJE.  Zazwyczaj jest w nim gwarno i wesoło. Goście są mile widziani i od pierwszej minuty czują się jak u siebie... Nie ma tu kosztownych materiałów ani mebli za grube tysiące. Za to klimat - bezcenny. I to nie jest to zasługą ciekawych przedmiotów, lecz ludzi, którzy tu mieszkają.


Jeśli chcecie zobaczyć film z domu na Saskiej Kępie, obejrzyjcie mój program (trzeba kliknąć tutaj)

KOMENTARZE
Relacje i testy video
TOP miesiąca
POLECAM W INTERNECIE
Jedyny w Polsce magazyn o nowych technologiach w domu
http://dominteligentny.pl
Inteligentnie i błyskotliwie napisany blog, dzięki któremu zrozumiałam, na czym polega praca architekta
http://www.prostyplan.pl
Tu można obejrzeć skrócone wersje moich programów telewizyjnych
http://www.domoplus.pl/nasze-programy/produkcje-domoplus
Świetny magazyn internetowy o designie, sztuce i architekturze
http://www.designboom.com