Driade idzie na całość
10 listopada 2014, 01:27



Na zdjęciu: lustra-ptaki "Taylor Bird", proj. Ed Annink, fotel "Pavo Real" proj. Patricia Urquiola i łoże z baldachimem "Edward", proj. Antonia Astori

Słyszeliście o Driade? Ktokolwiek chce uważać się za osobę choć trochę obytą w świecie współczesnego designu, po prostu musi znać tę nazwę. Firma, która ją nosi, wyróżnia się zdecydowanie na tle innych producentów mebli i akcesoriów do wnętrz. Dlatego postanowiłam poświęcić jej osobny artykuł.

Firma Driade powstała w 1968 roku. Ale dopiero w roku 1989 zaczął się zupełnie nowy rozdział w jej historii. Wtedy to bowiem kierownictwo firmy zaczęło zapraszać do współpracy projektantów z całego świata (wcześniej z firmą współpracowali tyko Włosi). Teraz dla Driade projektują takie sławy jak Philippe Starck, Tokujin Yoshioka, Ludovica +Roberto Palomba, Claudio Bellini i wielu, wielu innych. Na tym zdjęciu: dwa krzesła projektu Starcka. 
 

Na zdjęciu: krzesła projektu Phillippe'a Starcka: "Miss Lacy" i "Lago". Po lewej stolik-kamień "Koishi", proj. Naoto Fukasawa, pośrodku stół "Didymos", proj. Antonia Astori, po prawej fotel "Suki", proj. Toyo Ito

Również w tym czasie rozpoczęła się w Driade "era plastiku". To był przełom. Owszem, inne firmy też produkowały meble z tworzyw sztucznych, i to od dawna. Jednak zazwyczaj produkty te nie były zbyt atrakcyjne. Dopiero w Driade zaczęły powstawać naprawdę ciekawe meble z poliuretanu. To właśnie ta włoska marka przyczyniła się w istotny sposób do popularyzacji tworzyw sztucznych w przemyśle meblowym.
 

Na zdjęciu: szezlong i kanapa z serii "Tokyo-pop" zaprojektowane przez Tokujina Yoshiokę.

W tytule strony internetowej firmy czytamy: "Driade - laboratorio estetico". Laboratorium estetyczne. Miejsce, gdzie powstają nowe idee, projekty, koncepcje. Sama produkcja przedmiotu, który w owym laboratorium się narodził, rzadko kiedy odbywa się na terenie Włoch. Firma zleca produkcję fabrykom w różnych częściach świata. Ceramikę wytwarza w Chinach i Japonii, rattanowe meble w Indonezji itd. 


Na zdjęciu: fotel "Out/in", proj. Phillipe Starck, stolik "Anapo", proj. Gordon Guillaumier. żyrandol "Lucky Star", proj. Maurizio Galante & Tal Lancman

Aby jakikolwiek projekt wszedł do kolekcji Driade, musi spełniać konkretne warunki. Mianowicie, musi do niego pasować co najmniej trzy spośród pięciu następujących cech: zabawny, elegancki, ekstrawagancki, ponadczasowy, eklektyczny. Teraz już wiem, dlaczego w jednej firmie powstają przedmioty tak odległe od siebie stylistycznie. Od minimalistycznych po maksymalnie zwariowane. Najlepiej widać to na przykładzie stołów.


Na zdjęciu: stół "Gazelle" i krzesła "Mollina" - proj. Park Associati, żyrandol "Luciola" oraz fotel "Nemo" - proj. Fabio Novembre
 

Na zdjęciu: regał "Piccolo Palazzi", proj. Alessandro Mendini, stół "Basalt", proj. Fredrikson Stallard, krzesła "Embrasse", proj. Atelier Oi
 

Na zdjęciu: stół "Waterfall", proj. Fredrikson Stallard


Na zdjęciu: "Koishi", stoliki w kształcie kamieni zaprojektowane przez Naoto Fukasawę

 

Na zdjęciu: najnowszy stół w kolekcji Driade. "Seleno" zaprojektowany przez Fredriksona Stallarda. Wygląda jak trzy góry lodowe, których wierzchołki wystają ponad lustro wody


Wszystkie meble i akcesoria Driade są niezwykłe, oryginalne, czasem wręcz szokują. Patrząc na wiele z nich trudno powiedzieć, że są "modne", czy "zgodne z obowiązującymi trendami". Istnieją jakby poza czasem. I poza wszelkimi schematami. Mam wrażenie, że gdyby nie takie marki jak Driade, projektanci nigdy nie mogliby zaszaleć, zrealizować swoich najbardziej odjechanych pomysłów.

Dobrym przykładem jest Fabio Novembre i jego fotel "Nemo". Pamiętam premierę tego mebla kilka lat temu na targach w Mediolanie. Wprawiał w osłupienie wszystkich odwiedzających stoisko Driade. Czy inna firma odważyłaby się na taki eksperyment? Raczej nie. Możemy się spierać, czy to kicz, czy nie kocz, ale pewne jest, że to mebel inny niż wszystkie...

Na zdjęciach: fotel-maska "Nemo", proj. Fabio Novembre. Występuje także jako mebel ogrodowy

Kolejna osobliwość dotyczy kanap. Driade proponuje kilkanaście ich modeli, ale w żadnym przypadku nie obowiązuje modna dzisiaj "kastomizacja" czy też "personalizacja" (nie ma dobrego polskiego słowa). Inne firmy oferują klientom możliwość wyboru koloru i rodzaju tapicerki. Dostępnych jest mnóstwo różnych wariantów. Próbniki tkanin liczą po kilkadziesiąt pozycji.

W Driade nie możemy bawić się w samodzielne projektowanie mebla. Jeśli designer wymyślił sofę w jednym kolorze, to jest dotępna w tym jednym, jeśli w dwóch - to w dwóch. I tyle. Mebel traktowany jest tu bowiem jak skończone dzieło sztuki, w którym nie należy niczego zmieniać. W dzisiejszych czasach to esktrawagancja!
 

Na zdjęciu: fotel "Suki", proj. Toyo Ito, kanapa "33 Cuscini", proj. Paolo Rizzatto, stolik kawowy "Cugino", proj. Enzo Mari, żyrandol "Fireworks", proj. Xavier Lust
 

Na zdjęciu: żyrandol "Apollonio", proj. Borek Sipek, czerwony fotel "S.Marco", proj. Matteo Thun & Antonio Rodriguez, kanapa "Hall", proj. Rodolfo Dordoni, regał "Forest", proj. Nendo

Wszystko to nie znaczy, że w Driade nikt nie zwraca uwagi na zmiany zachodzące w świecie i nie stara się spełniać oczekiwań potencjalnych klientów. Taki biznes nie miałby przecież racji bytu. Teraz w Driade zachodzi proces powrotu do bardziej tradycyjnych materiałów. W nowych projektach wykorzystywane są już nie tylko tworzywa sztuczne - teraz także drewno, skóra, szkło, metal, tkaniny. 

 

Na zdjęciu: fotele "Lord Yo" i stolik "Lord Yi" - proj. Phillippe Starck, sofy "Herve", proj. Lievore Altherr Molina

Meble Driade można kupić w Polsce w Galerii Heban w Warszawie, przy Trakcie Brzeskim 73. To jeden z największych w Polsce salonów meblowych z luksusowym wyposażeniem wnętrz. Oprócz Driade reprezentuje wiele innych włoskich marek "z wyższej półki". Warto tam zaglądać, bo niewiele jest w Polsce miejsc, w których można na własne oczy, bez wyjeżdżania do Mediolanu, obejrzeć meble tej klasy.
 

Na zdjęciu nowości z kolekcji Driade: regał "Mosaique", proj. Francesco Rota, kanapa "Verlain", proj. Lievore Altherr Molina, stół "Seleno", proj. Fredrikson Stallard, lampa stojąca z serii "Lucky Star", proj. Maurizio Galante & Tal Lancman

 

 

 

KOMENTARZE
Relacje i testy video
TOP miesiąca
POLECAM W INTERNECIE
Jedyny w Polsce magazyn o nowych technologiach w domu
http://dominteligentny.pl
Inteligentnie i błyskotliwie napisany blog, dzięki któremu zrozumiałam, na czym polega praca architekta
http://www.prostyplan.pl
Tu można obejrzeć skrócone wersje moich programów telewizyjnych
http://www.domoplus.pl/nasze-programy/produkcje-domoplus
Świetny magazyn internetowy o designie, sztuce i architekturze
http://www.designboom.com